Szamotuły. Złodziej długo nie nacieszył się łupem

0

Policjanci szamotulskiej patrolówki namierzyli i zatrzymali podejrzanego o kradzież saszetki, w której znajdowały się m.in. dokumenty oraz pieniądze. Funkcjonariusze już po kilku godzinach od zgłoszenia rozpoznali i zatrzymali do kontroli samochód, którym jechał podejrzany o przestępstwo. Miał przy sobie część skradzionych przedmiotów. Usłyszał zarzuty. Grozi mu więzienie.

W dniu 20 czerwca br. policjanci z Szamotuł otrzymali zgłoszenie o kradzieży, do której doszło w jednym z miejscowych marketów. Na miejscu patrolowcy ustalili, iż nieznany sprawca, wykorzystując nieuwagę pokrzywdzonych ukradł pozostawioną przez nich bez nadzoru saszetkę. Gdy pokrzywdzeni zorientowali się, że nie ma ich przedmiotu, szybko zgłosili się do obsługi sklepu aby sprawdzić monitoring, a o sprawie powiadomiona została Policja. Z ustaleń wynikało, iż łupem złodzieja padła saszetka, z zawartością m. in. dwóch portfeli, pieniędzy, kart płatniczych, dokumentów oraz kluczyków od samochodu.

Dochodzeniowcy przyjęli zawiadomienie o przestępstwie, a patrolowcy na podstawie zapisu monitoringu, ustalili rysopis sprawcy oraz samochód, którym odjechał ze sklepu.  Choć numery rejestracyjne nie były widoczne, kilka godzin po zdarzeniu kolejny patrol namierzył podejrzanego o kradzież. Na ulicy Gąsawskiej w Szamotułach zatrzymali go do kontroli drogowej. Pojazdem kierował 51-letni szamotulanin. Mężczyzna początkowo tłumaczył, iż znalazł dwa portfele i szuka właśnie właścicieli, aby oddać im dokumenty. Policjanci jednak nie dali się nabrać i 51-latek został zatrzymany.

Usłyszał zarzut kradzieży. Przyznał się do przestępstwa. Część skradzionego mienia udało się odzyskać. Mężczyzna przyznał jednak, że za część skradzionych pieniędzy zrobił już zakupy w markecie budowlanym. Mienie zakupione za pieniądze pochodzące z przestępstwa zostało więc zabezpieczone.

Za kradzież 51-latkowi grozić może do 5 lat więzienia.

Zobacz więcej:
0 0 głos
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments