Próba kradzieży katalizatora w Szamotułach zakończyła się ucieczką dwóch mężczyzn, których spłoszył świadek. Policjanci ustalili i zatrzymali jednego z podejrzanych — 24-letniego mieszkańca Poznania. Jak informuje policja, mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania kradzieży w warunkach recydywy i przyznał się do zarzucanego czynu.
Świadek zauważył mężczyzn przy zaparkowanym busie
Do zdarzenia doszło w nocy 27 sierpnia na jednej z posesji w Szamotułach. Zgłaszający usłyszał głosy mężczyzn dobiegające z okolic zaparkowanego busa. Kiedy wszedł na teren posesji, zobaczył dwóch mężczyzn wychodzących spod samochodu.
— Na jego widok nieznajomi natychmiast rzucili się do ucieczki, kierując się w stronę sąsiedniej działki — relacjonuje asp. szt. Sandra Chuda z Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach, autorka informacji o zdarzeniu.
Z przekazanej przez policję relacji wynika, że mężczyźni próbowali ukraść katalizator.
Zabezpieczone ślady pomogły ustalić podejrzanego
Funkcjonariusze sprawdzili teren i zabezpieczyli ślady. W pobliżu miejsca zdarzenia znaleźli również urządzenie elektryczne wykorzystywane do wycinania katalizatorów samochodowych.
— Policjanci zabezpieczyli też ślady, które pozwoliły na ustalenie jednego z podejrzanych. Był to 24-letni mieszkaniec Poznania — informuje asp. szt. Sandra Chuda.
Według policji mężczyzna był wcześniej karany za podobne przestępstwa.
24-latek usłyszał zarzut. Postępowanie trwa
Policjanci zatrzymali i przesłuchali podejrzanego. Mieszkaniec Poznania usłyszał zarzut usiłowania kradzieży w warunkach recydywy. Jak podaje autorka komunikatu, przyznał się do zarzucanego czynu.
Funkcjonariusze prowadzą także czynności zmierzające do ustalenia i zatrzymania drugiego z mężczyzn. Postępowanie pozostaje w toku, a o wymiarze kary zadecyduje sąd.
