Przedszkole „Miś” obchodziło 35-lecie istnienia (zdjęcia)

W sobotę, 2 marca odbyła się oficjalna uroczystość z okazji 35-lecia istnienia szamotulskiego przedszkola „Miś”. Przedszkole nr 5 w Szamotułach w tym czasie opuściło ponad 5200 dzieci.

Dyrektor Joanna Soloch, kierująca „Misiem” od 2016 roku, w czasie sobotniej uroczystości nie kryła wzruszenia. Podobnie jak kadra pedagogiczna i administracyjna przedszkola, ta obecna i ta wcześniejsza. Garścią wspomnień i danych statystycznych podzieliła się z zebranymi w największej przedszkolnej sali, pierwsza dyrektor „Misia” Henryka Bańczyk. Życzenia dalszych sukcesów i wielu lat wspaniałej, ale także odpowiedzialnej pracy życzyli wszyscy goście przedszkolaków. Nie zapomnieli o prezentach – przecież one stanowią najważniejszy punkt programu – prawda?! Były słodycze od – reprezentującego Starostwo Powiatowe Macieja Trąbczyńskiego, zagadkowy wielki karton niespodzianek od Rady Rodziców, rysunek absolwentki „Misia” Jagody Jakubowskiej i wreszcie trzy kartony, specjalnie na tą okazję wykonanych pluszowych … misi! Ciekawe, czy pan burmistrz Kaczmarek sam je zrobił? Fajne.

„Dlaczego to miejsce jest wyjątkowe?”– zastanawia się dyrektor Joanna Soloch – „Trudno o jednoznaczną odpowiedź. Na pewno tą niepowtarzalną aurę „Misia” tworzą ludzie, cały personel. To malownicza, twórcza i bardzo kompetentna grupa pasjonatów. I to oni stwarzają taką atmosferę. Są też inne kwestie – fakt, że prowadzimy w naszej placówce grupy integracyjne niejako z zasady otwiera nasze dzieci i nas samych. Mamy kółka zainteresowań, zespoły artystyczne. Dzieje się dużo i rodzice to widzą” Dzieci też. Rodzice doceniają także to, że przedszkolaki mają stały dostęp do rehabilitacji i logopedy. O czym marzą? Dzieci o fajnej zabawie, a dorośli? Odpowiedź na to pytanie nie jest trudna – mówi dyrektor Soloch – Nowa siedziba, ale wiemy, że musimy być cierpliwi !

Czas to pojęcie względne. To oczywiście kwestia punktu odniesienia, ale 35 lat funkcjonowania instytucji edukacyjnej dla pokoleń szamotulan to wiele. Nawet bardzo wiele. Szczególnie, że wspomnienia wiążą się bardziej z ludźmi a nie z budowlą. A „Miś” do ludzi miał wyjątkowe szczęście.

Teraz ma 35 lat, oczy niebieskie, muskuły i wytrzymałość okazałą. Przed nim ciekawe życie….

« 1 z 2 »
Zostaw komentarz