Włodzimierz Kaczmarek przedstawił radnym nową propozycję na poprawę stanu dróg w Gminie. Burmistrz chce budować tzw. drogi pasowe, które są znacznie tańsze od tradycyjnych.
Jak informuje Urząd Miasta i Gminy:
W trakcie licznych rozmów z kolegami samorządowcami z terenu Województwa Wielkopolskiego, Burmistrz Włodzimierz Kaczmarek zetknął się z nową technologią budowy tzw. dróg pasowych, które swoją konstrukcją w 100% załatwiają temat oczekiwanej przez mieszkańców normalnej komunikacji, a koszt ich wybudowania w porównaniu z tradycyjnymi drogami jest nieporównywalnie mniejszy i możliwy do wykonania jeszcze w tym roku. Dodatkowo, technologia o której mowa powyżej umożliwia normalny przejazd zarówno samochodów osobowych jak i transportu ciężkiego niezbędnego w procesie realizacji inwestycji mieszkaniowych np. koparki, dźwigi, samochody przewożące beton.
Nie eliminuje też ewentualnych dalszych inwestycji w pasie drogowym takich jak budowa kanalizacji deszczowej, sanitarnej a także innych mediów, których ułożenie nie zawsze zależy od gminy np. prąd, gaz, światłowód. W tym miejscu zaznaczyć należy, że skończy się często podnoszona argumentacja, że aby wybudować (utwardzić) nową drogę trzeba poczekać na ułożenie w niej mediów.
Biorąc powyższe pod uwagę Burmistrz zwrócił się do Radnych Miasta i Gminy Szamotuły z propozycją przeznaczenia środków finansowych które możliwe, że pojawią się w budżecie w trakcie bieżącego roku, na budowę właśnie takich dróg, w najbardziej oczekiwanych przez mieszkańców lokalizacjach.
Widzi też możliwość bardziej racjonalnego wykorzystania środków, które już są ujęte w budżecie na budowę dróg w roku 2017. Jednym z przykładów jest ul. Aroniowa w Kępie, na którą radni przeznaczyli 600.000 zł. Po wstępnej analizie dokonanej przez fachowców, wybudowanie drogi na ulicy Aroniowej tradycyjną technologią pochłonęłoby środki finansowe w wysokości 3.500.000 zł (za kwotę 600.000 zł można jedynie wykonać kanalizację deszczową), natomiast koszt wykonania całego osiedla mieszkaniowego w rejonie ulicy Aroniowej to ponad 8.000.000 zł.
Burmistrz proponuje więc, aby skorzystać ze sprawdzonej w innych gminach, dużo tańszej technologii budowy dróg pasowych. Przyjęcie takiego rozwiązania np. w przypadku Kępy umożliwiłoby wybudowanie, za wskazaną w budżecie kwotę 600.000 zł, drogi nie tylko na ulicy Aroniowej, ale także na całym osiedlu mieszkaniowym. Podobnych sytuacji w uchwalonym budżecie na rok 2018 w zakresie budowy dróg jest więcej. Można więc rozważyć zamianę tych zadań na budowę dróg w technologii pasowej, co umożliwiłoby ich realizację w większym zakresie.
9 marca br. Burmistrz Włodzimierz Kaczmarek zorganizował spotkanie z Radnymi i przedstawił im swoją propozycję. Radni odnieśli się do tematu z zainteresowaniem i zaproponowali, aby eksperymentalnie wybudować jeden odcinek drogi na terenie Gminy a potem go obserwować w kontekście eksploatacji i trwałości. Burmistrz zwrócił jednak uwagę na fatalny stan dróg i ulic spowodowany ubiegłoroczną aurą i aby nie tracić zbędnego czasu zaproponował dokonanie wizji lokalnej na terenie Gminy Zbąszyń, w której tego typu drogi funkcjonują już od kilku lat, ku zadowoleniu mieszkańców, co potwierdziła wcześniejsza wizyta przedstawicieli Gminy Szamotuły.
W związku z powyższym ustalono termin wizyty w Zbąszyniu na 14 marca br. aby wszyscy chętni radni mogli obejrzeć wykonane drogi i zapoznać się z opinią tamtejszych władz i mieszkańców na ten temat.
Poniżej publikujemy kilka zdjęć wizytowanych dróg w rozwiązaniu tzw. dróg pasowych.”
fot. UMiG
Ciekawa propozycja .Może wszędzie tak zróbmy drogi będzie taniej.
Drogę do Szczuczyna wyciąć paski asfaltu,zostawić tylko na kola,a z pozostałej reszty paski asfaltu wyłożyć tam gdzie nie można dojechać. A jest takich dróg duzo w naszej gminie. Bedzie taniej,a pozostala kase przeznaczyc na rozbudowe ulicy gdzie mieszka Burmistrz,bo to podobno droga rozwojowa.Nie wiem smiac sie czy plakac.
Ciekawe kiedy będzie zrobiona droga na ul działkowej przy ogródkach działkowych już nie ma jak wyjechać z ogródków działkowych ,w stronę Gąsawa to jakaś masakra . W droga stronę to samo i to nie jest problem od dziś
Nigdy raczej. Musicie wybrać nowego burmistrza że swojej ulicy.
Co za bzdura. Na osiedlach budować drogi leśne… I tak kolejne lata będzie można zwodzić mieszkańców obietnicami
Do następnych wyborów trzeba trochę obiecać,żeby wygrać,a potem pocałujcie mnie w d…
Jest to sensowne rozwiązanie – jednak tylko i wyłącznie jako rozwiązanie czasowe, na czas rozbudowy osiedla (ze względu na ciężki transport potrzebny do dowiezienia materiałów budowlanych etc.).
Oceniając obecny stan nawierzchni na wspomnianym osiedlu w Kępie – dobre i to, jednak miasto powinno stanąć następnie na wysokości zadania i zbudować cywilizowaną, porządną drogę z odprowadzeniem wody burzowej i chodnikiem.
Czasowe w szamotulskich warunkach to na zawsze.
Co za bzdura gorszego pomysłu nie słyszałem tragedia!!
Bzdurne oglupianie ludzi żeby zamknąć im usta. Czy ktoś pomyślał co będzie z taką droga bez odpowiedniej podbudowy po zimie? Czy ktoś zrobił jakieś badania? Na zdjęciach widać, że cos jest swiezo zrobione,a co po roku czy dwóch?
Burmistrz zrobił sobie drogę pod sam dom,a ludziom chce wcisnąć bubel drogowy.
Ludzie jeśli gdzieś zrobią taka drogę, to wierzcie mi prawdziwej nie zobaczycie już nigdy.
A na pewno nie za kadencji Kaczmarka.
Sam Kaczmarek zrobił sobie drogę pod sam dom.
Bo jak mój imiennik napisał wyżej,, bo to droga i miejsce rozwojowe,,,
No tak,może tam burmistrz postawi fabrykę, albo jakaś firmę po odejściu z burmistrzowania.
Ludzie nie dajcie się oglupic jakimiś wymyślonymi glupotami wujka Wladka.
W Szamotulach powstaje kolejny market a gdzie miejsca pracy dla ludzi?
Wujek jakieś inwestycje które przyniosą miejsca pracy ludziom,a nie oglupianie ludzi urojonymi pomysłami drogowymi.
Szamotuły stają się coraz gorsze. Coraz większy syf dookoła. Meblarnia straszy i niszczeje.
Miasto się starzeje i niszczeje. Coraz miej miejsc pracy a marketów coraz więcej.
Wujka może czas pomyśleć,żeby coś zrobić.
Pomysł świetny, tylko czy dojdzie do skutku. Droga w stronę przyborowa wymaga od wielu lat remontu – dojazd do szkoły, z każdej strony dziurawe drogi.
Problemem są „sprzedawcy” działek pod budowę domów, a także urzędnicy wydajacy zgody/zezwolenia na budowe domu w miejscu gdzie nie ma drogi (nawet nie ma w danym miejscy planu zagospodarowania). Miasto które dba o mieszkańców powinno sprawdzac kwestię komunikacji, a kupujacy/budujacy dom na polach bez dróg powinnei pomyslec dwa razy!