W czwartek do dyspozycji kierowców i pieszych oddano ostatni fragment szamotulskiego Rynku. Tym samym zakończyła się trwająca od października ubiegłego roku rewitalizacja centrum Szamotuł.
Prace po zachodniej stronie Rynku trwały od czerwca br. Oprócz przebudowy ciągów komunikacyjnych, objęły między innymi rozbiórkę miejskich toalet, wykonanie placu fontannowego, renowację zegara, czy przygotowanie miejsc pod ogródki gastronomiczne.
W obrębie Rynku wyznaczono strefę zamieszkania. Co oznacza, że kierowcy muszą pamiętać o ograniczeniu prędkości do 20 km/h oraz zasadzie prawej ręki. Muszą też uważać na pieszych, ponieważ ci mają teraz pierwszeństwo przed pojazdami.
Przypomnijmy, że była to jedna z największych inwestycji w Szamotułach. Koszt zadania (samej przebudowy płyty) to około 9 mln złotych, z czego 85% sfinansowano ze środków Unii Europejskiej.
Jak wygląda Rynek po przebudowie?
Zachęcamy do obejrzenia świetnych zdjęć Rynku z lotu ptaka. Autorem jest Łukasz Wlazik/SzamoDron.
[ngg src=”galleries” ids=”411″ display=”basic_slideshow”]Dla porównania warto przypomnieć sobie, jak wyglądał Rynek przed przebudową oraz w pierwszych dniach remontu:
Badziewie,badziewie i…badziewie
Merytorycznie, rzeczowo i konstruktywnie dokonana analiza przestrzeni urbanistyczno- architektonicznej.🙉
Oceniam na 10+/10… Jest to ocena za bezmyślne wykorzystanie przestrzeni, idiotyczną organizację ruchu, pogorszenie infrastruktury i utrapienie dla mieszkańców. Tylko w Szamotułach jeden idi*** mógł zaprojektować coś takiego i tylko w Szamotułach kilku idio*** mogło zaakceptować ten projekt.
większego badziewia to nigdzie nie widziałem – beton, beton i beton – ten projektant (pseudo) to powinien projektować pasy startowe na lotniskach i tam mógłby się wyżyć
Bardzo ładnie, płyta rynku miasta powinna mieć charakter miejski, nie nazwałbym tego betonozą, a kostkozą 😉 Ilość nasadzeń/zieleni płożącej jest znacznie większa niż przez remontem, jednocześnie rynek nie został zamieniony w park (terenów parkowych wokół rynku akurat nie brakuje). Nasadzenia w pierwszym roku nie staną się pewnie starodrzewem, do tego potrzeba czasu. Miło, że zostawiono choinkę na wjeździe od ul. Dworcowej. Patrząc na zdjęcia wykonane z powietrza widać że przez wyznaczenie drug dla samochodów zyskano dużo miejsca dla pieszych, bo do tej pory niektórzy kierowcy traktowali płytę rynku jak 4 pasmową jezdnię. Miejsc parkingowych też wydaje się nieco więcej, szczególnie od strony Pabicha. Obstawiam, że na początku będą problemy żeby przywyknąć, że piesi mogą przechodzić wszędzie przez jezdnie, ale mam nadzieję że kwestią czasu jest, żeby kierowcy to zaakceptowali i nie pędzili, a piesi pomimo swoich praw mieli na tyle zdrowego rozsądku żeby nie udowadniać 1,5 tonowemu pojazdowi że prawo jest po ich stronie 🙂 Liczę na kolejne zdjęcia od pana Łukasza z imprez na płycie rynku oraz widoku rynku na wiosnę 🙂
Świetna inwestycja. Wspaniały efekt końcowy. Wielokrotnie więcej zieleni, miejsca parkingowe zachowane, wykorzystana kostka brukowa. Przestrzen do imprez, ogrodkow…. Czekam na zazielenienie drzewek. Za rok, dwa wszyscy frustraci od „betonozy” będą musieli szukać nowego tenatu do hejtowania. Nie czekam natomiast na rzeźbe Nepomucena. Nie przekonuje mnie narracja, że kiedyś figura była na rynku. Mało znany święty, może lepiej, żeby stał pod kosciolem. Rynek to świecka przestrzeń. Świeci i krzyże niech stoją w kościach. Nie lepiej postawić pomnik postaci historycznej?Wacława z Szamotuł?…Halszki? W końcu jesteśmy w „grodzie Halszki”
Przejazd pod torami trzeba było zrobić a nie ten badziew.
Rynek jak inne w tych czasach, musi być beton i kilka drzewek dla ludzi. Czy praktyczny to każdy sam oceni. Ale jak czytam o mało znanym św.Nepomucenie to widzę że ludzie nie mają pojęcia kim był i co robił na Szamotulskim rynku. Historie miasta też należy znać, a nie klepać głupoty. Chyba że postawimy figurę obecnego burmistrza lub innego towarzysza jak Lenin?