- Reklama -
1.8 C
Szamotuły
piątek, 9 grudnia, 2022

Sukces wielkopolskiego programu in vitro

Już 12 dzieci urodziło się, a 133 kobiety zaszły w ciążę dzięki programowi in vitro, który prowadzi Samorząd Województwa Wielkopolskiego. Na jego realizację w tym roku przeznaczył kolejne 2 miliony złotych.

W ramach realizowanego od ubiegłego roku „Programu leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców województwa wielkopolskiego” z dofinansowania do pojedynczej procedury zapłodnienia pozaustrojowego w kwocie do 5 tys. zł skorzystało już kilkaset par z całego regionu. Do tej pory dzięki niemu na świat przyszło 12 maluchów (w tym jeden poród bliźniaczy) z gmin Kórnik, Rawicz, Środa Wielkopolska, Żerków, Ślesin, Stęszew, Luboń, Grodzisk Wielkopolski, Lipno oraz Siedlec.

–  Prognozy GUS wskazują na stopniowy spadek liczby ludności województwa wielkopolskiego, wzrost odsetka seniorów i spadek odsetka osób do 15. roku życia. Na wyzwania związane ze starzeniem się populacji nakładają się przemiany w obrębie współczesnej rodziny, w tym niski współczynnik dzietności. Obecnie rządzący niewiele jednak robią by to zmienić – mówi Marek Woźniak, Marszałek Województwa Wielkopolskiego. – Kiedy PiS doszło do władzy, zlikwidowano rządowy program leczenia niepłodności metodą in vitro, dzięki któremu w latach 2013-2016 w Polsce urodziło się ponad 20 tysięcy dzieci. Na szczęście, mimo braku wsparcia ze strony Państwa, pary mogę je otrzymać od Samorządu Województwa Wielkopolskiego – dodaje Marszałek.

- Reklama -

Przypomnijmy, że tuż po rozpoczęciu programu, zgłosiło się do niego prawie 300 par, choć środki zarezerwowane na ten cel przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego (1 mln zł), pozwalały na przeprowadzenie jedynie 200 procedur zapłodnienia pozaustrojowego. Podjęto więc decyzję o zwiększeniu puli do 2 mln zł łącznie. Dzięki temu wykonano aż 380 procedur.

Obecnie 109 Wielkopolanek jest w ciąży, w tym 6 kobiet znajduje się w ciąży bliźniaczej. 

– Na ten moment już kilkanaście par w naszym regionie jest szczęśliwymi rodzicami, a ponad 200 kolejnych za chwilę będzie doświadczać cudu narodzin. Jestem dumna, że Wielkopolska prowadzi ten program, mając osobiste poczucie spełnienia, gdy możemy pomagać ludziom w taki właśnie sposób – tłumaczy Paulina Stochniałek, Członkini Zarządu Województwa Wielkopolskiego.

Na początku stycznia ogłoszony został kolejny już konkurs na wybór realizatorów Programu w latach 2022-2023.  W  budżecie województwa zaplanowano na ten cel 4 mln zł – 2 mln w 2022 roku oraz 2 mln w 2023 roku.

Samorząd Województwa Wielkopolskiego zwrócił się także z pytaniem do samorządów gminnych, czy chciałyby włączyć się do finansowania programu, rozsyłając im projekt porozumienia. Obecnie Departament Zdrowia oczekuje na odesłanie do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego podpisanego dokumentu, potwierdzającego włączenie się  gmin do Programu leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców województwa wielkopolskiego w latach 2022-2023.

Do tej pory 37 gmin z naszego regionu wstępnie zadeklarowało chęć dofinansowania Programu w roku 2022. Są to następujące gminy: Baranów, Bralin, Czerniejewo, Czerwonak, Gostyń, Jastrowie, Kazimierz Biskupi, Kleczew, Koło (miasto), Konin, Kościelec, Leszno, Lipka, Lipno, Lisków, Mieścisko, Miłosław, Nekla, Nowe Skalmierzyce, Nowy Tomyśl, Obrzycko, Okonek, Olszówka, Opalenica, Ostrów Wielkopolski (gmina), Ostrzeszów, Pakosław, Przygodzice, Puszczykowo, Skoki, Stęszew, Szamotuły, Trzcianka, Wierzbinek, Wolsztyn, Złotów (miasto), Złotów (gmina).

– Podziękowania należą się gminom, które dołączają do naszego programu – w ten sposób będzie możliwe przeprowadzenie jeszcze większej liczby zabiegów dla ich mieszkańców – podkreśla Paulina Stochniałek.

Wszystkie zainteresowane gminy wstępnie zadeklarowały, że przeznaczą na procedury in vitro blisko 900 tys. zł.

ŹródłoUMWW
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Popularne
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Obserwuj Nas:

15,600FaniLubię
1,000ObserwującyObserwuj
1,080SubskrybującySubskrybuj

Nowe