Podobnie jak w poprzednich latach Szamotulanki i Szamotulanie upamiętnili rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Przedstawiciele szamotulskiego koła Wielkopolskiego Stowarzyszenia Pamięci Armii Krajowej oraz Grupy Pasjonatów Rekonstrukcji Historycznych „Orzeł” zapalili znicze na grobach uczestników walk w stolicy w 1944 roku, spoczywających na szamotulskim cmentarzu. W uroczystości wzięli udział członkowie rodziny Powstańca Warszawskiego Leona Michalskiego.
O powstaniu
1 sierpnia 1944 roku, dokładnie o godzinie „W”, czyli o 17.00, na mocy rozkazu dowódcy Armii Krajowej gen. Tadeusza Komorowskiego „Bora”, wybuchło Powstanie Warszawskie. Jego celem było wyzwolenie stolicy spod niemieckiej okupacji przed wkroczeniem Armii Czerwonej oraz wystąpienie wobec nadchodzących wojsk sowieckich w roli gospodarza miasta, reprezentującego legalne władze Rzeczypospolitej. Zakładano, że walki potrwają kilka dni. Powstanie trwało jednak 63 dni – do początku października 1944 roku.
Większość walczących stanowili żołnierze Armii Krajowej, których członkowie szamotulskiego koła WSPAK od ponad 20 lat otaczają pamięcią. W czasie walk zginęło około 16–18 tys. powstańców, a około 25 tys. zostało rannych. Największą cenę zapłaciła ludność cywilna – według różnych szacunków życie straciło od 150 do 180 tys. mieszkańców Warszawy. Do niewoli trafiło ponad 15 tys. powstańców, w tym niemal całe ówczesne dowództwo Armii Krajowej.
We wrześniu 1944 roku żołnierze 1. Armii Wojska Polskiego podjęli próby przeprawy przez Wisłę i udzielenia pomocy walczącym powstańcom. Oddziały, w tym żołnierze 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, walczyły m.in. na przyczółkach czerniakowskim, żoliborskim i powiślańskim. Operacje zakończyły się niepowodzeniem i przyniosły bardzo duże straty. Według danych przywoływanych przez Ministerstwo Kultury poległo około 3,5 tys. żołnierzy Dywizji Kościuszkowskiej. Po kapitulacji około pół miliona mieszkańców wypędzono z miasta.
Niemcy przystąpili następnie do systematycznego niszczenia ocalałej zabudowy, wysadzając i podpalając budynki, zabytki, biblioteki oraz archiwa. W wyniku działań wojennych oraz późniejszych wyburzeń zniszczeniu uległo około 85 proc. zabudowy Warszawy, przy czym skala zniszczeń była szczególnie ogromna w lewobrzeżnej części miasta.
Powstańcy związani z Szamotułami
W Powstaniu Warszawskim uczestniczyli także mieszkańcy Szamotuł oraz osoby związane z miastem. Jedną z nich był żyjący i mieszkający do dziś w Szamotułach ks. kanonik porucznik Bogdan Kończak, odznaczony m.in. Krzyżem Armii Krajowej i Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Urodził się w Modlinie jako syn Stanisława i Heleny z domu Gromadko. Od stycznia 1944 roku służył jako goniec w Ochronie Przeciwlotniczej. Podczas powstania walczył na Żoliborzu. Warszawę opuścił wraz z ludnością cywilną. Wcześniej został wyciągnięty z grupy mieszkańców i skierowany do osób, które miały stanowić żywe tarcze osłaniające niemieckie czołgi.
Po wojnie zamieszkał w Krotoszynie. W 1949 roku zdał egzamin maturalny w Ostrowie Wielkopolskim i wstąpił do seminarium duchownego w Poznaniu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1955 roku. Pracował następnie jako wikariusz w Żabikowie i Poznaniu. W 1968 roku został proboszczem parafii w Kucharach koło Kalisza, a od 1979 roku przez wiele lat kierował parafią pw. Świętego Krzyża w Szamotułach.
W Powstaniu Warszawskim brali udział również inni ludzie związani z Szamotułami, m.in. ks. kanonik Henryk Szklarek-Trzcielski, ks. Albin Jakubczak, dr Leon Michalski, Michał Karwacki, Lidia Owsiany i Włodzimierz Kmicikiewicz, a także kilku innych żołnierzy oraz cywilów.
Kim był Leon Michalski?
W tym roku ponownie wspominamy Leona Michalskiego, który urodził się w Szamotułach 12 września 1917 roku. Był synem Edmunda i Cecylii z domu Steinhauff. Jego ojciec przez kilkadziesiąt lat pracował jako ceniony dentysta, a przed II wojną światową działał również jako animator życia muzycznego. Leon Michalski uczył się w szamotulskim Gimnazjum i Liceum im. Piotra Skargi. Działał w harcerstwie i z pasją uprawiał sport. Reprezentował szkołę i powiat, przede wszystkim w zawodach lekkoatletycznych. Osiągał sukcesy i ustanawiał rekordy w biegach sprinterskich. W 1939 roku zdał maturę.
W chwili wybuchu II wojny światowej był już po przeszkoleniu wojskowym, dlatego uczestniczył w kampanii wrześniowej. Po odmowie podpisania niemieckiej listy narodowościowej wraz z rodzicami przeniósł się do Warszawy, gdzie rodzina zamieszkała przy ul. Białostockiej na Pradze. W 1942 roku został zaprzysiężony jako żołnierz Armii Krajowej.
W czasie okupacji podejmował różne prace zarobkowe, m.in. jako szklarz i konwojent w firmie piwowarskiej. W 1941 roku rozpoczął studia medyczne na Wydziale Lekarskim tajnego Uniwersytetu Warszawskiego. Wybuch Powstania Warszawskiego zastał go na Mokotowie. Od pierwszego dnia uczestniczył w walkach jako żołnierz 3. Batalionu Pancernego AK „Golski”. Został dwukrotnie ranny, co uniemożliwiło mu dalszy czynny udział w działaniach zbrojnych. Podczas pobytu w szpitalu poznał przyszłą żonę, Hannę z domu Rutkowską, która pracowała tam jako pielęgniarka.
Po kapitulacji powstania szpital został ewakuowany do Krakowa. Leon Michalski, wykorzystując umiejętności zdobyte podczas studiów, pracował w nim od 1 stycznia do 15 kwietnia 1945 roku jako medyk. Za udział w walkach został po wojnie odznaczony m.in. Krzyżem Armii Krajowej, ustanowionym w 1966 roku przez gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego i uznanym przez polskie władze państwowe w 1992 roku. Po zakończeniu wojny Leon Michalski wraz z rodziną wrócił do Warszawy, a następnie przeniósł się do Poznania.
W 1947 roku otrzymał dyplom Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Poznańskiego. W trakcie pracy zawodowej był m.in. lekarzem w Stacji Krwiodawstwa w Poznaniu, twórcą i wieloletnim dyrektorem Miejskiej Przychodni Specjalistycznej oraz Poradni Skórno-Wenerologicznej przy ul. Chudoby. Pełnił także funkcje zastępcy kierownika Wydziału Zdrowia, kierownika Oddziału Lecznictwa i Profilaktyki oraz Wojewódzkiego Inspektora Więziennej Służby Zdrowia.
Do końca życia pozostawał aktywnym społecznikiem. Przez niemal 50 lat społecznie prowadził poradnię dla inwalidów przy Związku Inwalidów Wojennych w Szamotułach. Był jednym z inicjatorów ufundowania przez dawnych uczniów pomnika przedwojennego nauczyciela matematyki Gimnazjum im. Piotra Skargi, prof. Eliasza Arystowa.
Mimo że swoje powojenne życie i pracę zawodową związał z Poznaniem i nigdy nie wrócił do Szamotuł na stałe, do końca uważał się za Szamotulanina. Z miastem łączyły go najserdeczniejsze wspomnienia, a swoje przywiązanie podkreślał przy każdej okazji. Podczas wizyt na szamotulskim cmentarzu opiekował się grobami przedwojennych nauczycieli. Leon Michalski zmarł 24 stycznia 2010 roku w Poznaniu. Zgodnie ze swoim życzeniem został pochowany w grobie rodzinnym na cmentarzu w ukochanych Szamotułach.


Pamięć łącząca Warszawę i Szamotuły
Powstanie Warszawskie pozostaje jednym z najbardziej tragicznych, a zarazem heroicznych wydarzeń w historii Polski. Jego uczestnicy wykazali się niezwykłą odwagą, solidarnością i przywiązaniem do wolności. Pamiętając o ich poświęceniu, nie wolno jednak zapominać o ogromnej cenie, jaką zapłaciła ludność cywilna oraz całe zniszczone miasto. Losy Leona Michalskiego, ks. Bogdana Kończaka i innych osób związanych z Szamotułami pokazują, że historia Powstania Warszawskiego nie jest wyłącznie historią stolicy. Jest również częścią dziejów naszej lokalnej społeczności. Zapalane każdego roku znicze są więc nie tylko wyrazem pamięci o wielkim wydarzeniu historycznym, lecz także hołdem dla ludzi, którzy żyli wśród nas, pracowali dla Szamotuł i do końca pozostali związani z naszym miastem.
Piotr Gotowy
opiekun szamotulskiego koła WSPAK
