Piątek, 13 marca 2026 roku, okazał się wyjątkowo trudny dla wielkopolskich strażaków. Od godzin przedpołudniowych aż do późnej nocy jednostki ochrony przeciwpożarowej interweniowały przy kilku groźnych pożarach. W działaniach brały udział dziesiątki zastępów Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych, a część akcji trwała jeszcze w nocy z piątku na sobotę.
Pożar domu jednorodzinnego w Biskupicach
Pierwsze z poważnych zdarzeń odnotowano o godz. 10.52 w Biskupicach w powiecie poznańskim. Strażacy zostali zadysponowani do pożaru domu jednorodzinnego. Gdy pierwsze zastępy dotarły na miejsce, budynek był już w całości objęty ogniem.
Ratownicy zabezpieczyli teren i rozpoczęli gaszenie domu z zewnątrz. W trakcie późniejszego przeszukiwania pomieszczeń na parterze na strażaków spadł fragment sufitu. Obaj ratownicy zdołali samodzielnie opuścić budynek, zgłaszając dolegliwości bólowe.
Poszkodowanym udzielono kwalifikowanej pierwszej pomocy. Na miejsce wezwano też zespół ratownictwa medycznego. Jeden ze strażaków pozostał na miejscu działań, natomiast drugi został przewieziony do szpitala. Po badaniach wrócił jednak do domu.
W pożarze spłonął cały budynek mieszkalny wraz z wyposażeniem. Pomoc poszkodowanej rodzinie zapewniła gmina Pobiedziska. W akcji uczestniczyło 11 zastępów PSP i OSP, blisko 40 strażaków oraz Grupy Operacyjne Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP i Komendanta Miejskiego PSP w Poznaniu.
Pożar poddasza w Ćmachowie
Kolejne groźne zgłoszenie wpłynęło o godz. 14.25 z Ćmachowa w powiecie szamotulskim. Na miejscu strażacy zastali pożar poddasza w budynku wielorodzinnym o murowanej konstrukcji i drewnianej więźbie dachowej. Obiekt był pokryty dachówką oraz blachodachówką. Mieszkańcy opuścili budynek jeszcze przed przyjazdem służb.
Strażacy zabezpieczyli teren, rozpoczęli gaszenie palącego się poddasza i bronili sąsiednich części mieszkalnych. Po opanowaniu ognia przeprowadzili oddymianie oraz przewietrzenie budynku. Obiekt został też sprawdzony kamerą termowizyjną, aby wykluczyć obecność innych zarzewi ognia.
Podczas działań lekkiemu wypadkowi uległ strażak z OSP Wronki.
Skutki pożaru okazały się bardzo poważne. Spaleniu uległa drewniana konstrukcja dachu oraz zaadaptowane na cele mieszkalne pomieszczenia poddasza wraz z wyposażeniem. Zniszczonych zostało łącznie sześć mieszkań. Budynek nie nadawał się do dalszego zamieszkania, dlatego mieszkańcy schronili się u rodziny i znajomych.
Po zakończeniu akcji dach zabezpieczono plandekami. Dozorowanie pogorzeliska trwało do godzin porannych. W kulminacyjnym momencie na miejscu pracowało 16 zastępów PSP i OSP oraz blisko 70 strażaków.
Nocny pożar urzędu w Witkowie
Do kolejnego dużego pożaru doszło późnym wieczorem. O godz. 23.35 strażacy zostali wezwani do pożaru budynku Urzędu Gminy i Miasta w Witkowie w powiecie gnieźnieńskim. Ogień pojawił się na poddaszu w części użytkowanej przez podstację zespołów ratownictwa medycznego.
Pożar zauważyli ratownicy medyczni, którzy wrócili z interwencji. Próbowali ugasić ogień przy użyciu gaśnicy, jednocześnie wzywając służby ratunkowe i odłączając zasilanie elektryczne.
Gdy strażacy dotarli na miejsce, pożar rozwijał się już w przestrzeni pomiędzy stropem a dachem trzykondygnacyjnej części budynku. To sprzyjało szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia. Ratownicy podawali prądy wody do wnętrza obiektu i prowadzili prace rozbiórkowe, także z wykorzystaniem drabiny mechanicznej.
Równolegle trwała ewakuacja mienia i dokumentów z pomieszczeń położonych bezpośrednio pod miejscem pożaru. W akcji wykorzystano również drona z kamerą termowizyjną, co ułatwiało działania prowadzone w nocy. Na czas akcji zamknięto odcinek drogi wojewódzkiej nr 260.
W wyniku pożaru spaliły się pomieszczenia socjalne podstacji ratownictwa medycznego wraz ze sprzętem elektronicznym. Okopceniu uległa cała kondygnacja, a zalaniu cztery pomieszczenia biurowe znajdujące się poniżej. Poważnie uszkodzony został też dach nad trzykondygnacyjną częścią budynku.
W działaniach uczestniczyło 20 zastępów PSP i OSP oraz ponad 80 strażaków. Na miejscu pracowała także Grupa Operacyjna Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP oraz kadra kierownicza Komendy Powiatowej PSP w Gnieźnie.
Pożar hali zakładu przemysłu mięsnego w Golinie
Strażacy nie mieli wytchnienia również po północy. Po godz. 1.00 wpłynęło zgłoszenie o pożarze hali zakładu przemysłu mięsnego w Golinie w powiecie jarocińskim.
Po przybyciu na miejsce ratownicy zabezpieczyli i oświetlili teren działań. Następnie rozpoczęli gaszenie, podając wodę do wnętrza obiektu oraz prowadząc obronę dachu i sąsiednich hal. W miarę rozwoju sytuacji na miejsce kierowano kolejne zastępy.
Po opanowaniu pożaru strażacy przystąpili do usuwania materiału palnego zgromadzonego przy piecach wewnątrz hali. Wykorzystali do tego sprzęt udostępniony przez zakład. Na koniec obiekt sprawdzono kamerą termowizyjną, aby wyeliminować ewentualne ukryte zarzewia ognia.
Podczas działań jeden z ratowników OSP Jarocin zgłosił złe samopoczucie. Udzielono mu kwalifikowanej pierwszej pomocy. Po badaniu przez zespół ratownictwa medycznego pozostał na miejscu akcji.
W działaniach uczestniczyło 20 zastępów i ponad 90 strażaków. Na miejscu obecna była również Grupa Operacyjna Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP oraz kadra kierownicza Komendy Powiatowej PSP w Jarocinie.
Strażacy interweniowali przez cały dzień i noc
Seria pożarów z 13 marca 2026 roku pokazała skalę wyzwań, z jakimi mierzą się wielkopolscy strażacy. W ciągu jednej doby ratownicy prowadzili działania przy pożarze domu jednorodzinnego, budynku wielorodzinnego, urzędu oraz hali przemysłowej. W kilku przypadkach doszło także do urazów i zasłabnięć wśród strażaków.
