Miał być zaczopowany, nadal działa. Co z wylotem do Samy w Szamotułach?

Wylot do Samy w rejonie ulicy Wojska Polskiego w Szamotułach pozostaje otwarty, choć wcześniej Wody Polskie zapowiadały jego zaczopowanie. Po kolejnym zgłoszeniu mieszkańca nasza redakcja zapytała o przyczyny. W odpowiedzi instytucja poinformowała, że podmiot korzystający z wylotu uzyskał pozwolenie wodnoprawne na odprowadzanie wód opadowych i roztopowych.

Czerwiec 2024 roku: wniosek o sprawdzenie zrzutu do Samy

Stowarzyszenie Naturalnie Szamotuły wystąpiło do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu z pismem datowanym na 3 czerwca 2024 roku. Wniosek dotyczył ujścia kanału przy moście na wysokości ulicy Wojska Polskiego.

Stowarzyszenie alarmowało, że do Samy trafiają ścieki nieznanego pochodzenia. Wskazywało przy tym na niepokojący wygląd zrzutu. Zwróciło się o sprawdzenie poziomu zanieczyszczeń bakteriologicznych i chemicznych oraz podstaw prawnych korzystania z wylotu.

W podpisanym przez Mikołaja Trąbczyńskiego piśmie zaznaczono również, że według przejrzanych map kolektor prawdopodobnie prowadzi na teren starej cukrowni.

Styczeń 2026 roku: zapowiedź zaczopowania wylotu

Kolejny etap sprawy dokumentuje pismo Wód Polskich z 28 stycznia 2026 roku, podpisane przez Artura Grześkowiaka, dyrektora Zarządu Zlewni w Poznaniu.

Dokument nawiązywał do pisma Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Poznaniu, sporządzonego po zgłoszeniu stowarzyszenia. Dotyczył wprowadzania wód opadowych i roztopowych lub ścieków do Samy przez wylot niewiadomego pochodzenia w rejonie ulicy Wojska Polskiego.

Wody Polskie poinformowały o działaniach zmierzających do ustalenia podmiotu korzystającego z wylotu. Pracownicy Wydziału Kontroli Gospodarowania Wodami RZGW w Poznaniu przeprowadzili zadymienie wylotu oraz oblot sąsiednich działek dronem. Następnie, po ponownej weryfikacji formalnoprawnej, skierowali pisma do potencjalnych użytkowników.

Jak wynikało z dokumentu, wskazane podmioty nie zgłaszały sprzeciwu wobec doraźnego zamknięcia. W związku z tym Wody Polskie zapowiedziały, że do 31 marca 2026 roku planują przystąpić do zamknięcia lub zaczopowania wylotu.

Naturalnie Szamotuły ogłaszało sukces interwencji

Stowarzyszenie opisało sprawę w mediach społecznościowych pod hasłem „WODY NIERYCHLIWE ALE SPRAWIEDLIWE”. Zapowiadało likwidację zrzutu, przedstawiając ją jako efekt interwencji podjętej ponad półtora roku wcześniej.

Według relacji Naturalnie Szamotuły zrzut za Jeziórkiem uruchamiał się okresowo od dziesięcioleci. Stowarzyszenie przypuszczało, że chodzi o kolektor pocukrowniczy, do którego oprócz wód opadowych mogą trafiać również ścieki bytowe. Były to podejrzenia przedstawione przez organizację, a nie ustalenia potwierdzone wynikami badań w przekazanych materiałach.

Mieszkaniec alarmuje: problem nadal występuje

Później do sprawy wrócił mieszkaniec, który skontaktował się z naszą redakcją. Poinformował, że mimo wcześniejszych zapowiedzi z wylotu przy ulicy Wojska Polskiego nadal trafiają do rzeki nieczystości.

W swoim zgłoszeniu opisywał silny, nieprzyjemny zapach oraz obecność fekaliów. Pytał o działania służb odpowiedzialnych za ochronę środowiska i apelował o pomoc w powstrzymaniu dalszego zanieczyszczania Samy.

Redakcja pyta o niedotrzymaną zapowiedź

Po otrzymaniu sygnałów od czytelników nasza redakcja zwróciła się do Wód Polskich. Przywołaliśmy wcześniejsze pismo. Zapytaliśmy, dlaczego wylot nie został zamknięty i kiedy można spodziewać się rozwiązania problemu.

Wody Polskie: użytkownik uzyskał pozwolenie

W najnowszej odpowiedzi Wody Polskie poinformowały o odstąpieniu od wcześniejszego planu.

„W odpowiedzi na pytanie dotyczące wylotu do rzeki Samy, zlokalizowanego w rejonie ul. Wojska Polskiego w Szamotułach, informujemy, że w związku z uzyskaniem przez podmiot korzystający z wylotu pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie wód opadowych i roztopowych, odstąpiono od planowanego zamknięcia wylotu” – przekazała Joanna Piotrowska, starszy specjalista w Zespole Komunikacji i Edukacji Wodnej Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu.

Oznacza to, że zapowiadane zaczopowanie wylotu nie zostanie przeprowadzone w ramach wcześniejszego planu. Instytucja jako przyczynę wskazała uzyskanie pozwolenia dotyczącego wód opadowych i roztopowych.

W odpowiedzi nie podano nazwy podmiotu korzystającego z wylotu, daty wydania pozwolenia ani jego szczegółowych warunków. Nie odniesiono się również do zgłoszenia mieszkańca dotyczącego zapachu i domniemanej obecności ścieków.

Do sprawy wrócimy, gdy pojawią się nowe informacje.

Poniżej film nagrany w połowie października 2026 przez Ryszarda Pajkerta.

Aktualizacja: Stowarzyszenie Naturalnie Szamotuły poinformowało, iż pozwolenie na użytkowanie wylotu uzyskały pobliskie wspólnoty mieszkaniowe.

Obecnie wylot jest więc legalny, nie ma dowodów, że do rzeki wpływają w tym miejscu ścieki.

  1. Przecież to nie są żadne wody roztopowe, tam gówno po prostu leci…..
    Te wody polskie to jednak piękna kopalnia etatów i nieróbstwa. Ostatnio tropili NIELEGALNE pomosty na bajorach strasząc sądami, no potrzebna ta instytucja jak ten wylot gówna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Może Cię zainteresować

Obserwuj Nas:

31,826FaniLubię
1,059ObserwującyObserwuj
1,130SubskrybującySubskrybuj

Nowe

Polecamy