Rozległa strefa przemysłowo-technologiczna, a może stała baza wojskowa USA? W dyskusji o terenach w rejonie Lulina, Nieczajny, Sepna i Przecławia pojawiają się dwa różne scenariusze. Pierwszy to projekt gospodarczy rozwijany przez CLIP Group. Drugi dotyczy możliwej lokalizacji amerykańskiej bazy, o której rozmawiają przedstawiciele Polski i USA.
Kto planuje strefę gospodarczą?
Za projektem gospodarczym stoi CLIP Group, grupa działająca w branży logistycznej i inwestycyjnej. Przedsięwzięcie jest promowane pod nazwą Poznań Nord Economic Zone. Na jego stronie internetowej firma przedstawia ofertę gruntów pod działalność przemysłową, produkcyjną i logistyczną.
O nowych terenach inwestycyjnych informowano publicznie już w 2025 roku. Urząd Miejski w Obornikach w relacji z III Kongresu Firm podał, że przedstawiciel CLIP Group Marcin Fabianowicz zaprezentował ofertę tysiąca hektarów gruntów.
Co miałoby powstać na tych terenach?
Koncepcja CLIP Group wykracza poza budowę magazynów. Firma chce przyciągnąć przedsiębiorstwa zajmujące się nowymi technologiami i zaawansowaną produkcją.
12 listopada 2025 roku CLIP Group poinformowała o podpisaniu listu intencyjnego z Tajwańsko-Polską Izbą Przemysłowo-Handlową TAIPO. Współpraca ma służyć rozwojowi polsko-tajwańskiego parku przemysłowo-technologicznego pod nazwą CLIP Technology & Industrial Ecosystem. W komunikacie wymieniono między innymi sektor półprzewodników oraz inwestycje tajwańskich firm w Europie.
Z kolei według „Głosu Wielkopolskiego” przedstawiciel inwestora mówił również o elektronice, sztucznej inteligencji, elektromobilności i nowoczesnej energetyce. Są to branże, dla których firma przygotowuje lokalizację i poszukuje inwestorów. Nie jest to lista potwierdzonych zakładów, które na pewno powstaną.
Gazeta podała także, że koncepcja obejmuje tereny przemysłowe, usługowe, mieszkaniowe i zielone. Część pasa między Sepnem a Nieczajną miałaby pozostać niezabudowana.
Jak duża ma być inwestycja?
W materiałach dotyczących przedsięwzięcia pojawiają się dwie wielkości. Strona Poznań Nord Economic Zone oferuje ponad 1000 hektarów terenów inwestycyjnych. Natomiast w komunikacie CLIP Group o współpracy z TAIPO firma wskazała 1500 hektarów. Według inwestora ma to być największa zabudowana strefa ekonomiczna w Polsce.
Skąd pojawił się pomysł bazy wojskowej USA?
Niezależnie od projektu gospodarczego pojawiły się doniesienia o możliwości wykorzystania tego terenu pod stałą bazę wojsk amerykańskich.
To odrębna koncepcja. Rozmowy o utworzeniu bazy w Polsce prowadzone są na szczeblu państwowym. Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło, że 16 czerwca 2026 roku Rada Ministrów przyjęła uchwałę dotyczącą przygotowań do takiej inwestycji. Minister został upoważniony między innymi do konsultacji z USA oraz przygotowania propozycji lokalizacji i kosztów wsparcia infrastrukturalnego.
MON poinformowało także o spotkaniu polskich przedstawicieli z delegacją amerykańską 10 września 2026 roku. Samo prowadzenie tych rozmów nie potwierdza jednak wyboru terenów w okolicach Przecławia i Lulina. W grę wchodzą również lokalizacje w innych rejonach kraju.
Jednak zdaniem Jacka Jaśkowiaka, gmina Oborniki jest jedną z dwóch lokalizacji branych pod uwagę jako teren stałej bazy wojsk USA w Polsce.
W artykule opublikowanym 2 października w „Głosie Wielkopolskim” wiceburmistrz Obornik Piotr Woszczyk relacjonował swoją rozmowę z prezydentem Poznania Jackiem Jaśkowiakiem. Według tej relacji rozmowy o lokalizacji miały obejmować wojsko i CLIP Group jako prywatnego właściciela terenu.
Woszczyk zaznaczył jednocześnie, że burmistrz Obornik i jego zastępca nie uczestniczą w tych rozmowach. Podkreślił również, że projekt strefy gospodarczej nadal jest procedowany.
Co te plany oznaczają dla gminy Szamotuły?
Z perspektywy mieszkańców gminy Szamotuły istotne są przede wszystkim granice przyszłego zagospodarowania oraz sposób obsługi komunikacyjnej terenu. Ostatecznych map i wizualizacji planowanej inwestycji jeszcze nie ma.
Trasy prowadzące przez Lulinek i Pamiątkowo nie są obecnie przystosowane do zwiększonego ruchu pojazdów. Nawet jeśli ruch ciężarówek miałby odbywać się tylko drogami gminy Oborniki, pozostaje kwestia zwiększonego ruchu pojazdów osobowych, którymi pracownicy dojeżdżaliby do swoich firm. Przebudowy wymagałaby cała trasa od Lulina, przez Lulinek, do skrzyżowania z drogą wojewódzką w Pamiątkowie.
Sam inwestor informował o planach nowych dróg i rozwiązań kolejowych. Jak przyznał, układ komunikacyjny na tym terenie wymaga kompleksowej przebudowy.
Należy podkreślić, że gigantyczna strefa przemysłowa to obecnie jedynie plany inwestora. Do realizacji brakuje jeszcze wielu zgód i konsultacji. Z perspektywy mieszkańca gminy Szamotuły, warto jednak ten temat śledzić. Z jednej strony może być to szansa na powstanie wielu nowych miejsc pracy, z drugiej możliwe są uciążliwości dla okolicznych mieszkańców, którzy nie spodziewali się, że na terenach rolnych mogą w przyszłości powstać ogromne inwestycje gospodarcze lub militarne.
