Nietrzeźwy kierowca, różne tablice rejestracyjne i seria kradzieży paliwa. Tak zakończyła się jazda 64-letniego mieszkańca powiatu poznańskiego, którego zatrzymali dzielnicowi z Kaźmierza. Mężczyzna miał 1,10 promila alkoholu w organizmie i usłyszał kilka zarzutów.
Czujny świadek zauważył niebezpieczną jazdę BMW
Do zatrzymania doszło 30 kwietnia. Dzielnicowi z Kaźmierza otrzymali informację o kierowcy BMW, który mógł stwarzać zagrożenie na drodze. Na podejrzane zachowanie mężczyzny zwróciła uwagę kobieta, która zauważyła, że pojazd ma różne tablice rejestracyjne.
Z przodu auta znajdowała się tablica niemiecka, natomiast z tyłu polska. Dodatkowo kierowca BMW podczas jazdy zjeżdżał na przeciwległy pas ruchu. Świadek nie zignorował sytuacji i szybko powiadomił dzielnicowych.
Dzielnicowi powiązali BMW z wcześniejszymi kradzieżami paliwa
Jak się okazało, znajomość rejonu służbowego miała w tej sprawie duże znaczenie. Funkcjonariusze skojarzyli opisany pojazd z wcześniejszymi zdarzeniami dotyczącymi kradzieży paliwa na lokalnych stacjach benzynowych.
Po kilku minutach policjanci zatrzymali kierującego BMW. Podczas kontroli potwierdziły się informacje o nieprawidłowych tablicach rejestracyjnych. Mundurowi potwierdzili też wcześniejsze ustalenia dotyczące zdarzeń na stacjach paliw.
64-latek miał 1,10 promila alkoholu
Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 64-letni mieszkaniec powiatu poznańskiego miał 1,10 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany. Po wytrzeźwieniu i zgromadzeniu materiału dowodowego policjanci przesłuchali go i przedstawili mu zarzuty.
64-latek odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, używanie tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu oraz za szereg kradzieży paliwa. Do zdarzeń miało dochodzić na stacjach benzynowych w Kaźmierzu i Sękowie.
Podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Mężczyźnie grozi kara więzienia
Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Sąd może również orzec zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoką grzywnę.
Używanie tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu może skutkować karą do 5 lat więzienia. Taka sama kara grozi za kradzieże paliwa, które w tym przypadku zakwalifikowano jako przestępstwo.
Sprawa 64-latka znajdzie teraz swój finał przed sądem.
