Problem dzikiego wysypiska pomiędzy Jastrowem a Jastrowem-Majątkiem został nagłośniony przez stowarzyszenie Naturalnie Szamotuły. Organizacja zwróciła uwagę na porzucone odpady w śródpolnej ostoi zieleni na terenie gminy Szamotuły.
Tapczany i krzesła wśród drzew
Jak poinformowało stowarzyszenie Naturalnie Szamotuły, w miejscu pełniącym dotąd funkcję naturalnej enklawy ktoś pozostawił m.in. tapczany, krzesła oraz chodziki. Odpady zostały bezprawnie podrzucone.
Firma gospodarująca na tym obszarze – Gałopol – wykorzystała własny sprzęt oraz pracowników i uprzątnęła teren. Działanie to spotkało się z podziękowaniami ze strony stowarzyszenia.
System śmieciowy pod presją
Naturalnie Szamotuły wskazuje, że gmina Szamotuły od kilku lat podejmuje działania na rzecz uszczelnienia systemu gospodarowania odpadami. W ich wyniku około tysiąca dodatkowych osób objęto opłatami za wywóz śmieci.
Mimo to wciąż dochodzi do przypadków nielegalnego pozbywania się odpadów. Osoby unikające opłat uszczuplają dochody gminy. W konsekwencji rosną koszty ponoszone przez mieszkańców, którzy regulują należności. Jednocześnie środowisko naturalne ponosi bezpośrednie straty.
Apel o dalsze działania
Stowarzyszenie Naturalnie Szamotuły apeluje do gminy Szamotuły oraz Straży Miejskiej o dalsze kontrole i konsekwentne egzekwowanie przepisów. Wskazuje również na potrzebę znalezienia rozwiązań dla nieruchomości niezamieszkanych, w tym ogrodów działkowych, które trudno objąć jednolitym systemem.
Nielegalne składowanie odpadów stanowi wykroczenie i podlega karze grzywny.

Ależ to przykre